Gazeta.pl > Londyn >  Irlandia >  Czytelnia

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS londyn.gazeta.pl

Rozumiemy się bez słów

Izabela Barber
2008-02-07, ostatnia aktualizacja 2008-02-07 11:57

Emigracyjnym tematem na topie jest ostatnio integracja międzykulturowa. Mówi się o tym wiele, hasła wykrzykiwane są to tu, to tam, a za tymi hasłami...? Konkretne działania proszę Państwa i to bardzo konkretne!


Fot. Tomasz Kaminski / AG
Z Agnieszką i Amel jestem umówiona w Thomas Road. Gorączkowo zastanawiam się jak się poznamy, mając na uwadze fakt, że jedyny kontakt jaki miałyśmy ze sobą, to e-maile. Na szczęście restauracja jest pusta, więc nie mam żadnych wątpliwości, że siedzące w rogu dwie kobiety, to właśnie one.

Agnieszka Wiesyk jest rzeczowa i kipi pomysłami, które podszyte pełnią energii do ich realizacji, malują mi się barwnie przed oczami, gdy o nich wszystkich opowiada.

Pracuje w North West Inner City Network, instytucji skupiającej pomniejsze lokalne inicjatywy wchodzące ze sobą nawzajem w interakcje. Głównym celem jest integracja społeczności obcokrajowców z tubylcami.

Owocna współpraca

- Zjawisko imigracji jest dla Irlandii czymś zupełnie nowym - mówi- nie można oczekiwać, że od razu będzie się umiała do tego dostosować. Trzeba czasu i odpowiedniego wkładu oraz przygotowania, żeby mogła z tego powstać owocna współpraca, żeby Irlandczycy wiedzieli jak obchodzić się z nowoprzybyłymi, a żebyśmy sami czuli się jak u siebie, żebyśmy wspólnie żyli z takim samym poczuciem przynależności i zadowolenia.

Od siedmiu miesięcy pracuje nad projektem, mającym poczynić realne kroki w stronę włączenia cudzoziemskich grup mniejszościowych w aktywne życie irlandzkiej społeczności między innymi poprzez promocję wielonarodowości za pomocą kultury. Na początku listopada zorganizowali wspólnie z GARDA i SARI (Sport Against Rasism Ireland) Święto Maski i Kostiumu, ogólnodostępną imprezę na Smithfield.

Ogromna baza danych różnorodnych organizacji chętnych do współpracy z innymi od irlandzkich narodowościami, daje możliwość udzielenia rady i pomocy, którą pani Agnieszka służy. - Zgłaszają się do mnie ludzie, którzy nie wiedzą jak szukać pracy, albo gdzie zapisać dziecko do szkoły. Kontaktu szukają organizacje zajmujące się problemem bezdomności i uzależnień, z którym coraz częściej zgłaszają się do nich Polacy, a oni potrzebują polskich przedstawicieli, by zagwarantować pomoc. Ja nie dysponuję wszystkimi informacjami na te tematy, ale zawsze wiem, gdzie skierować taką osobę czy organizację, gdzie uzyska wszelkie potrzebne dane, czy konkretną ofertę pomocy. Warto pisać lub dzwonić w razie jakichkolwiek problemów.

Polscy... uchodźcy

W fazie przygotowania znajduje się przewodnik międzykulturowy, który zaadresowany będzie zarówno do Irlandczyków, jak i imigrantów. Do zwykłych ludzi, ale i organizacji, które chcą się otworzyć na obcokrajowców. Zorganizowane będą treningi dla specjalistów, po to by dać im narzędzia pracy z tymi ludźmi. Opracowują Intercultural Policy czyli politykę postępowania z imigrantami różnych narodowości - Chcemy tym sposobem przekazać im wiedzę, której brak rodzi niepokoje, wrogość i niezrozumienie. Sprawy tak podstawowe jak różnice kulturowe, których świadomość może zdziałać cuda w zrozumieniu siebie nawzajem. Ileż to razy słyszałam jak ktoś mówił, że Polacy to uchodźcy!- mówi Amel.

Różnice w pojęciach refugee, asylum seeker, migrant czy imigrant .... - ludzie tego nie wiedzą! Chcemy również stworzyć listę mediów obcojęzycznych, żeby uświadomić im, że to nie tylko Evening Herald - dodaje.

Kolejnym pomysłem, który jednak rozwinął się na tak dużą skalę, że stworzono z niego osobną działkę- jest Projekt Mediacji Kulturowej w Szkołach (The Scool Cultural Mediation Project). To pierwszy i jedyny taki projekt w Irlandii. Jego koordynatorką jest Amel Yacef, serdeczna, uśmiechnięta i otwarta dziewczyna z Algierii. Jest w stałym kontakcie z dziesięcioma szkołami w okręgu Dublin 7. Współpraca polega na zapewnieniu pomocy tłumacza w momencie spotkań z rodzicami, a także tłumaczeniem tekstów dla nauczycieli, jak również rodziców.

Przez dzieci do dorosłych

- Chodzi o to, by zaangażować rodziny dzieci w życie szkolne, by lepiej zrozumieć ich sytuacje i potrzeby - wszystko to może mieć wpływ na to jak dziecko czuje się w szkole i jakie robi postępy. Chcemy dotrzeć do rodziców tych dzieci, bo szkoła to jedyna instytucja, przez którą możemy to zrobić i przekazać im, że system działa i jest dostępny do ich dyspozycji.

- Jesteśmy zdecydowanie przeciwni firmom tłumaczeniowym, które zwyczajnie zdzierają niebagatelne pieniądze za tłumaczenie podstawowych tekstów. Ludzi na to nie stać. Poza tym to nieuczciwe, chodzi o zwyczajną chęć pomocy i zrozumienia.

Tłumacze skupieni przy SCMP to wolontariusze profesjonaliści, ale i amatorzy. Nie znaczy to jednak, że są niekompetentni. Prowadzone są specjalne darmowe szkolenia, na które może przyjść każdy, kto jest zainteresowany zdobyciem lub poszerzeniem swoich umiejętności translatorskich. Niezbędna jest też oczywiście chęć pomocy i bycie odrobinę bardziej otwartym i przyjacielskim.

- To, że mówię o naszych tłumaczach 'wolontariusze', to nie znaczy, że to praca nieodpłatna. Oczywiście nie dostaje się pełnej stawki, jednak staramy się by czas i zaangażowanie było wynagrodzone chociaż w minimalny sposób. - Ta praca wiąże się również z zaangażowaniem emocjonalnym. - To niesamowite widzieć wdzięczność rodziców i łzy w ich oczach, za to że wreszcie mogli wyrazić siebie i dzięki tłumaczowi dojść do porozumienia! Przez co? Przez to, że siedzisz tam i przetłumaczysz kilka zdań na angielski. Pomoc w integracji i stworzenia poczucia wspólnoty jest nieoceniona.

Święto w rytmie hip-hop

Szkoły, z którymi współpracują, poczyniły tak ogromne postępy w pracy z uczniami i ich rodzicami, że wszystkie zgodnie stwierdziły, że trzeba ten fakt uczcić. Już nie jako święto międzykulturowości, ale szkoły jako takiej i jej funkcjonowania. - Chcą świętować sam fakt bycia jednostką. Nie można zmusić dzieci do narodowych tańców, one wszystkie słuchają hip-hopu!

Amel nakłania mnie: - Proszę, powiedz swoim znajomym, jeżeli są zainteresowani wolontariatem, niech się zgłoszą. Mnóstwo lokalnych grup czeka z otwartymi ramionami na ludzi, którzy mają ochotę podzielić się swoim doświadczeniem, odpowiedzieć na ich pytania związane z narodowością mniejszościową. Dzwonisz i mówisz, że masz dwie godziny w tygodniu i możesz w jakiś sposób pomóc. Interesujesz się muzyką, gotowaniem, sportem, dzwoń, na pewno zyskasz świetne doświadczenie i pozytywne referencje.

- Jeżeli uważacie, że wasz język nie jest dość dobry, albo że wasze umiejętności wymagają kwalifikacji, to my już się tym zajmiemy, żeby ulepszyć wszelkie wasze zdolności. Można zacząć od drobnych rzeczy, a skończyć na czymś wielkim.

Agnieszka zaczynała właśnie w ten sposób - pomagała przy organizowaniu festiwali, imprez, dostawała świetne referencje od wysoko postawionych ludzi, i zaczęła pracę w tym co najbardziej lubi.



Pierwsze szkolenie dla tłumaczy amatorów odbędzie się 9 lutego i potrwa przez kolejne dwie soboty z rzędu (16.02 i 23.02). Aby wziąć w nim udział należy się jak najszybciej się zarejestrować.

Agnieszka Wiesyk Intercultural Community Worker North West Inner City Network Spade Enterprise Centre,

North King St, Dublin 7, aga@nwicn.ie T: 01 6174847, F: 01 6174883

Formularz zgłoszenia na konferencje lub szkolenie tłumaczy: admin-SCMP@nwicn.ie



21 lutego odbędzie się konferencja dotycząca mediacji kulturowej, na którą zaproszeni są goście z Belgii, Francji i Szkocji. By wziąć w niej udział konieczna jest rejestracja w przez podany adres e-mail lub pod numerem telefonu 01 87 82 906.

źródło: Polski Express