Ojciec Polaka z Wysp groził, że wysadzi lotnisko

ska, Goniec.com
2008-12-30, ostatnia aktualizacja 2009-01-15 20:01

Służby lotniska w katowickich Pyrzowicach postawiono w pełnej gotowości, gdy ktoś poinformował o podłożeniu bomby w terminalu. Okazało się, że to ojciec polskiego emigranta chciał za wszelką cenę zatrzymać syna w Polsce.

Terminal 1 lotniska Heathrow
Fot. DAVE CAULKIN ASSOCIATED PRESS
Terminal 1 lotniska Heathrow
ZOBACZ TAKŻE

Anonimowy telefon o podłożonej bombie sparaliżował wczoraj po południu ruch na katowickim lotnisku. Loty zostały wstrzymane, pasażerów ewakuowano, a obiekty terminalu przeszukiwali pirotechnicy z psami. Nic nie znaleziono.

 

Policjanci szybko - bo w kilkanaście minut - dotarli do autora głupiego żartu. Okazało się, że to 54-letni mieszkaniec Katowic. Jak wyjaśniał podczas zeznań, chciał w ten sposób zatrzymać w Polsce syna, który po świętach wybierał się do pracy za granicę.

 

Kochający ojciec był pijany, miał w organizmie ponad 2,3 promila alkoholu. Grożą mu dwa lata więzienia.

 

Tekst z serwisu: Goniec.com