Jak przyznał rząd, stanie się tak, jeśli zrealizowany zostanie pesymistyczny scenariusz i PKB Słowacji skurczy się w 2009 roku o 1 procent. Z kolei optymistyczny scenariusz zakłada deficyt na poziomie 3 proc., który stanie się faktem, jeśli PKB zwiększy się w tym roku o 2,4 proc.
Nie jest to jednak pewne, gdyż nawet słowacki bank centralny kilka dni temu ogłosił czarną prognozą - według niego PKB może się zmniejszyć o 2,4 proc., co będzie oznaczało poważny spadek w porównaniu do wzrostu rzędu 6,4 proc. w ubiegłym roku.
Problemy Słowacji wynikają głównie z tego, że jej gospodarka oparta jest na eksporcie samochodów i elektroniki, a w związku z kryzysem także nasz sąsiad cierpi z powodu drastycznego spadku zamówień.