"Asia Times Online" podkreśla, że brytyjska gospodarka znajduje się w największym kryzysie od czasów II wojny światowej, jednak działania prowadzone przez rząd w Londynie zamiast ratować ją, doprowadzą do szybkiego upadku całej ekonomii. "Wielka Brytania może pogrążyć się w długach i zostać odrzucona przez międzynarodową społeczność finansową szybciej niż jakikolwiek inny kraj z grupy G-8" - podkreśla komentator dziennika.
"Asia Times Online" to jeden z najpopularniejszych i najbardziej prestiżowych serwisów internetowych w Azji poświęconych problematyce gospodarczej. W komentarzu powołuje się na zeszłotygodniowy raport "Financial Timesa", który alarmował o drastycznym spadku cen państwowych obligacji i ogłoszonym przez rząd budżecie, z którego wynikało, że zadłużenie państwa w stosunku do PKB w przyszłym roku wzrośnie do 80 proc. w stosunku do 50 proc. obecnie.
"FT" podkreślił też, że inwestorzy zakwestionowali wiarygodność optymistycznych prognoz wzrostowych brytyjskiego rządu, które są znacznie lepsze niż te przedstawione w zeszłym tygodniu przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. "Rosnący poziom zadłużenia oraz planowana na przyszły rok rekordowa emisja obligacji rządowych na poziomie 220 mld funtów zwiększyły strach, że Wielka Brytania może stracić swój najwyższy rating kredytowy" - pisze gazeta. "Gdyby tak się stało, byłaby to katastrofa dla rynku obligacji, który potrzebuje najwyższego ratingu, aby zachęcić do kupowania zagranicznych i własnych inwestorów".
Jak pisze komentator "Asia Times Online", Wielka Brytania jest w wielu kategoriach grupy G-8 niechlubnym liderem. Jest jednym z pierwszych krajów, gdzie upadł duży bank (Northern Rock latem 2007), to pierwsza gospodarka, która weszła w rzeczywistą recesję. Także w Wielkiej Brytanii jako pierwszej bank centralny poparł międzybankowe pożyczki i agresywnie ciął stopy procentowe, a na dokładkę - to pierwszy kraj, który zaczął regularny dodruk pieniądza.
Jak wskazuje komentator "AT", niektóre zachowania brytyjskiego rządu przypominają marksistowską doktrynę. Wylicza więc: rząd oczekuje od największych banków, aby bardziej zaangażowały się w pożyczanie pieniędzy dla zagrożonych sektorów gospodarki; chce, aby banki okazały zrozumienie dla swoich mocno zadłużonych klientów; fundusze emerytalne są zaś zmuszane do kupowania większej ilości obligacji brytyjskich firm niż kiedykolwiek w historii.
"Jesteś ministrem finansów w kraju, gdzie w ciągu roku znacznie zmniejszyła się grupa ludzi zarabiająca naprawdę przyzwoite pieniądze. Wydałeś już setki miliardów na ratowanie chorych banków i jeszcze bardziej chorych koncernów przemysłowych. A teraz, gdy nachodzi głęboka recesja, wybierasz redukcję przychodów od swoich najbardziej produktywnych obywateli za cenę swojego politycznego programu?" - pisze Chan Akya, który konkludując tekst, posłużył się parafrazą jednego ze zdań Winstona Churchilla: "Brytyjska gospodarka jest nieszczęściem zawiniętym w katastrofę w samym środku klęski, do której ktoś zgubił klucz".