- MFW od dłuższego czasu sonduje kraje, które mogłyby dołączyć do platynowego klubu rynków wschodzących, jaką formę powinna mieć pomoc dla tych najlepszych - mówił minister Rostowski. - Jednym z warunków był brak zagrożenia kryzysem bankowym - dodał odnosząc się do słów prezesa BZ WBK Mateusza Morawieckiego, który kilka dni temu przestrzegał przed "falą tsunami", która może zagrozić polskim bankom.
Linia kredytowa z MFW umacnia złotego Czytaj także: Polska wnioskuje do MFW. Złoty bezpieczny? Zdaniem ministra, najważniejszym skutkiem przystąpienia do linii kredytowej MFW będzie stabilizacja złotego. Ma w tym pomóc to, że " za złotym, w razie potrzeby oczywiście, stoją grube miliardy".
Podwyżka podatków jednym z instrumentów Minister wyjaśniał też przyczyny niepokojąco wysokiego deficytu budżetowego w pierwszym kwartale tego roku: - Musieliśmy przełożyć znaczącą część wydatków z grudnia na styczeń. Nie mogliśmy ich wydać wtedy, bo mieliśmy nagły, ostry spadek dochodów. Przełożyliśmy wydatki na pierwszy kwartał. Deficyt został przesunięty w czasie. Nie oznacza to, że w kontekście całego roku musi być większy - powiedział.
Pytany o to, czy najgorszy moment gospodarka ma już za sobą stwierdził, że jest jeszcze za wcześnie, by o tym mówić. - Może jest to koniec początku - dodał.
Rostowski powiedział, że Ministerstwo Finansów ma przygotowane różne warianty działania, w zależności od rozwoju sytuacji. Nie wyklucza podwyżki podatków albo składki rentowej: - Wszystkie rozwiązania w kryzysie są złe. Chcemy wybrać najmniej złe. Działami wariantami, tak jak sektor prywatny. Mamy instrumenty na półce. W miarę potrzeby, jak będzie rozwijał się kryzys, to po nie sięgniemy - powiedział.
Potwierdził też, że Ministerstwo Finansów nie jest przychylne projektowi ulgi podatkowej na zakup aut ekologicznych: - To nie jest moment, żeby mówić o ulgach.
W drodze do euro najważniejsza determinacja Na pytanie, czy Polska ma szansę przed wakacjami przystąpić do ERM2, minister Rostowski odpowiedział: - Musimy być świadomi, że premier ogłosił tę datę przed nastaniem ostrej fazy kryzysu. Zawsze mówiliśmy, że kluczowa jest determinacja przystąpienia. Jeżeli to nie będzie teraz, to będzie trochę później. To nie jest wyścig a 2012 rok był ambitnym celem.